O historii lokalnej

Na początek wątku historii lokalnej pytanie: Co nas w lokalnych dziejach fascynuje? Jaką poznaliście ostatnio historię rodzinną, lokalną, która szczególnie Was zachwyciła? Napiszcie.

 

Ja podczas zbierania materiałów do projektu o nieżyjącym już lokalnym pasymskim poecie 
spotkałem się z jego żoną .Kobiecinka w podeszłym wieku, zmęczona życiem i w ogóle …
Od słowa do słowa powiedziała mi o zamierzchłych czasach PRL gdzie była pierwszą kobietą w województwie która …
ukończyła prawo jazdy …
Uścisk pierwszego sekretarza, kwiaty, 
A co to było za widowisko jak jechała motorem przez wieś -dzieciaki pokazywały ją palcami :-)

Dominik Szkoda

Miejska Biblioteka Publiczna w Pasymiu

Kilka dni temu, ktoś przyniósł mi kopię „Jednodniówki” gazety wydanej 11 września 1927 roku na pamiątkę poświęcenia Domu Ludowego w mojej rodzinnej miejscowości. Lektura ciekawa, od historii, przez wiersze napisane pod wpływem uroku wsi, po spis darczyńców, na podstawie którego można odtworzyć nie tylko instytucje jakie funkcjonowały wówczas w okolicy, ale także wiele biografii. 
I na koniec ciekawostka – wielkość wynagrodzenia pierwszego nauczyciela wynosiła: beczkę kapusty, parę zelówek i dwa floreny (guldeny) austriackie. Było to wynagrodzenie roczne. Szkoła powstała w 1868 roku.

Urszula Małek

mentorka

Advertisements
Comments
One Response to “O historii lokalnej”
  1. Izabela Tomaszewska pisze:

    Niezwykła opowieść o koniu Wilga
    Podczas zbierania materiałów do Cyfrowego Archiwum Tradycji Lokalnej Fundacji Ośrodka KARTA przy GBP w Jaśle z/s w Szebniach o światowej sławie artyście malarzu, modelarzu i pilocie Stanisławie Żuradzie związanym z ziemią szebieńską spotkałyśmy się z Panią Zofią Macek- krewną artysty.
    Pani Zofia jest badaczem historii regionu, pisarką , długoletnim pedagogiem i promotorem artysty w Polsce. Pani Zofia jest badaczem historii regionu, pisarką, długoletnim pedagogiem i promotorem artysty w Polsce. Podczas rozmowy opowiedziała nam niezwykłą historię. Malarz od dziecka związany był ze wsią Szebnie. To właśnie z jej otocznia czerpał tematy do sowich obrazów. Malował stare chaty, kościoły, portrety mieszkańców. Jednym z jego ulubionych tematów były konie. Pani Zosia przekazała do naszej biblioteki fotokopię akwareli z wizerunkiem konia. Opowiedziała, że koń uwieczniony na akwareli należał do rodziny Stanisława Żurada.
    Sam artysta na odwrocie fotokopii pisze o nim tak:
    „Duch konia Wilgi – ten koń przychodzi do mnie, malowałem go wiele razy. Jak była wojna w 1944 r. i Niemcy cofając się zabrali ją. Po kilku dniach wróciła, przesadziła bramę, ale tak była wychudzona i cienka, że w pierwszej chwili nie poznaliśmy jej. Po dwu dniach zabrali ją Ruscy, stanęła dęba w bramie i zarżała przejmująco – to pożegnanie tkwi we mnie do dzisiaj nie zatarte pół wiekiem…”
    Próbowano odszukać konia ale bezskutecznie przepytywani okoliczni ludzie twierdzili, że koń zginął podczas walk.
    Izabela Tomaszewska
    Gminna Biblioteka Publiczna w Jaśle z/s w Szebniach

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: