Stres w pracy z młodzieżą

Realizacja projektu wiąże się z poznawaniem nowych ludzi, doświadczaniem nowych sytuacji, podejmowaniem nowych wyzwań. Jeśli podjęliśmy się pracy metodą projektu po raz pierwszy, to wykonywaniu poszczególnych zadań może towarzyszyć stres. Jak go pokonać? Jak sprawić, by stał się naszym sprzymierzeńcem? Podzielcie się życiowym (a nie tylko zawodowym) doświadczeniem. Proszę o cenne rady, najlepiej z przykładami.

Na pierwszym spotkaniu byłam spięta i wystraszona chyba bardziej niż młodzież. Od razu przyznałam się, że z tak dorosłą grupą i tak mądrą spotykam się pierwszy raz i, że liczę na ich pomoc. Oczywiście były śmiechy i niedowierzania, tym bardziej,że większość z nich znałam z biblioteki.
Na wstępie zaproponowałam krótkie przedstawienie się i odpowiedzenie w dwóch zdaniach na pytanie : Dlaczego tu dzisiaj jestem?
Odpowiedzi były różne np.: z nudów, z ciekawości, może dowiem się czegoś, bo przyszłam z moim chłopakiem, bo tu jest ciepło itd. Jedna odpowiedź była najlepsza: Zamiast iść do kawiarni na kawę i ciastko to można przyjść na herbatkę do biblioteki i nie trzeba płacić! :D

Elżbieta Lipska

(Biblioteka Publiczna w Dzierzgoniu)

Bardzo pomocne jest zaproszenie do współpracy osoby doświadczonej w pracy z młodzieżą. My na nasze pierwsze spotkanie zaprosiłyśmy jako prowadzącego-moderatora pedagoga o dużych umiejętnościach organizacyjnych i interpersonalnych, osobę z pasją artystyczną, zakochaną w filmach. Nasz kolega ( prywatnie mąż Izy, z którą prowadzimy klub) wspaniale odnalazł się w tej roli. Wiem, że nie jest łatwo znaleźć taką osobę, ale nam się udało.

Róża Mleczak

(Miejska i Powiatowa Biblioteka Publiczna w Nowym Tomyślu)

Dziękuję za podsunięcie pomysłu z moderatorem, na następne spotkanie z młodzieżą kogoś zaproszę. Chociaż młodzież już jest z nami zaprzyjaźniona, to jednak skorzystam z rady.

Elżbieta Lipska

(Biblioteka Publiczna w Dzierzgoniu)

 

Elżbieto ,przepraszam nie podałam ci namiarów na akcesoria ,czyli koraliki my ich kupiłyśmy na allegro.
Są różne zestawy tańsze i droższe ,można kupić już zestawy pogrupowane i np nożyczki z końcem do zawijania
gratis.Dzieciaki dziś przyszły inne i pytają kiedy będą robione jeszcze kolczyki .Tak się w szkole podobały.
Dziewczynki poszły do szkoły w nowych kolczykach ,i zrobiły furorę. A ja troszkę miałam obawy ,czy nam uda się coś zrobić .Zachęcam do robienia takich małych rzeczy a jak to cieszą .Ja sama dla siebie zrobiłam kilka par , różnego koloru , podarowałam koleżance ,jest bardzo zadowolona bo są czerwone . :D :D Pozdrawiam

Teresa Kondej

Gminna Biblioteka Publiczna w Nowym Pilczynie (Łaskarzew)

 

Witam serdecznie! Podzielam wypowiedzi koleżanek. Ja również miałam duży stres przed pierwszym spotkaniem.Teraz może jest trochę lepiej, chociaż stres zawsze jest, tym bardziej że wiele rzeczy jest dla mnie nowych i sama się uczę.Na nasze spotkania przychodzą zaprzyjaźnieni nauczyciele z gimnazjum i pomagają w prowadzeniu- to bardzo pomaga:)
Agnieszka Rojweska
Powiatowa i Miejska Biblioteka Publiczna w Proszowicach
Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: