Niezapomniane adaptacje filmowe literatury…

Twórcy filmów muszą mieć źródło, z którego czerpią pomysły do swoich kolejnych produkcji filmowych. Źródła są najczęściej dwa: scenariusze filmowe oryginalne i scenariusze filmowe będące przetworzeniem dzieł literackich na język i potrzeby obrazu filmowego. Zdarza się, choć rzadko, że to literatura czerpie pomysły z filmu. Jest przecież seria książek będących zmodyfikowanymi scenariuszami filmowymi. Lecz bardziej chodzi mi o kierunek: książka-film. Czytamy wszyscy dużo lub mnóstwo książek z racji wykonywanego zawodu. Wiele z nich stało „narzędziem ” w rękach twórców filmu. Które ze znanych Wam adaptacji filmowych tekstów literackich szczególnie zostały przez Was zapamiętane? Dlaczego? Porozmawiajmy o tym…

 

 

Na +

1. Wesele – to co zrobil Wajda z klasycznym dramatem to majstersztyk, film porusza duzo wiecej uniwersalnych problemow, jest tez pieknie zmontowany – kadry wzorowane na obrazach mlodopolskich i pozytywistycznych, dodane sceny „z poza didaskalii” – jak chociazby sprzedaz glow. Majstersztyk.

2. Czas Apokalipsy – ukazanie ze problemy dotyczace ludzkiej psychiki sa zawsze takie same – ginie jeden Kurtz aby zaraz potem pojawil sie kolejny i tak w kolko…

3. Watchmen (Strażnicy) – co prawda to adaptacja komiksu o superbohaterach ale nie jest to ten typ powiesci graficznej co Batman czy Supermen, to bardzo glebokie studium upadku czlowieczenstwa, ukazanie jak latwo mozna zniszczyc inna osobe i jak szybko przyjaciele staja sie wrogami – napisy poczatkowe filmu to chyba najlepsza zapowiedz tego co czeka widza w czasie tych prawie 180 minut filmu: http://www.youtube.com/watch?v=PiRQypcldG8 (analiza intra – http://www.film.org.pl/prace/straznicy_ … niaja.html)

4. Droga – minimalistyczna, brutalna proze McCarthiego udalo sie w bardzo dobry sposob przeniesc na ekrany. Film wybitny. Dostepny na Iplexie.

Mateusz Kaczmarek

Biblioteka Publiczna Gminy Pęcław z siedzibą w Białołęce

 

 

 

Mateuszu, w ostatnią sobotę oglądałem po raz pierwszy z taką uwagą i tak bacznie film Wajdy „Wesele” i również uważam, że jest to rewelacyjna, ponadczasowa adaptacja dramatu Wyspiańskiego 9jakbym ten film odkrył dla siebie na nowo). A w zeszłym tygodniu przeczytałem, po wcześniejszym obejrzeniu filmu, książkę McCarthy`ego „Droga”. Książka niezwykła, klimatyczna, nasycona i przesiąknięta pesymizmem. i ten symboliczny, poetycki język mówiący o końcu ludzkości. 
Jej filmowa adaptacja jest adaptacją niezapomnianą. „Czas apokalipsy”-film, w którym jako pierwowzór filmu wskazuje się książkę „Jądro ciemności” J. Conrada. Kultowy dla mnie film. „300” zrobiło na mnie wrażenie formą adaptacji, artyzmem, oryginalną stylistyką, sugestywną plastyką komiksu F. Millera.

Mariusz Widawski

mentor

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: